<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Żywi i umarli oskarżają">
<author_1="J. R.">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="12">
<date="1951-12-04">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
W drugim dniu procesu Piotra Bańczyka, konfidenta gestapo, przed Trybunałem przewijał się długi korowód świadków. Większość z nich, to chłopi z Opoczyńskiego.
Raz po raz u pulpitu świadków następują dramatyczne spięcia i raz po raz twardzi chłopi, byli partyzanci, ludzie, którzy przeszli przez piekło hitlerowskich kaźni i obozów — przerywają zeznania, wstrząsani paroksyzmami płaczu. Raz po raz przez salę sądową przechodzi powiew śmierci, gdy z zeznań wyłania się rejestr pomordowanych: członków rodzin, sąsiadów, znajomych, których cienie stają i oskarżają tych, którzy nazwiska ich wpisali na listy, doręczane gestapo. Raz po raz — żywi i umarli oskarżają judaszów — Bańczyków
Kacprzak — Janiszewski — Matuszewska — Wujek — Purgał — Grabowski — Sobczyk — Nejman i inni — każdy z tych żywych ludzi jest przed sądem pełnomocnikiem dziesiątków pomordowanych i zakatowanych, którzy siedzieli z nim razem w celi, których zabrano razem z pacyfikacji, którzy zginęli w Oświęcimiu i Ravensbrück, których „rozłupano” w kaźni „na Zapiecku” lub we wsi, na miejscu. Każdy z nich wymienia tragiczne okoliczności zbrodni i męki, każdy wymienia rejestr chłopskich nazwisk, nazwisk, nazwisk…
Po każdym takim zeznaniu prokurator zwraca się do oskarżonego Piotra Bańczyka:
— Czy oskarżony podawał te nazwiska do gestapo? — a Piotr Bańczyk wstaje i mówi w większości wypadków: „Tak jest, proszę Sądu. Te nazwiska podawałem. Były na liście, którą dostałem od brata, Stanisława”.
I świadkowie błędnymi od nienawiści i zgrozy oczyma, spoglądają na sprawcę śmierci najbliższych i własnych katuszy.
Janina Matuszewska, u której w mieszkaniu odbywały się zebrania konspiracyjne ludowego podziemia, tu, w sądzie dopiero, z ust oskarżonego dowiaduje się, że jej zamordowanego męża i jego towarzyszy wydał ten sam, Stanisław Bańczyk, który często przychodził tam na te zebrania. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>